„Tak napisano” #6 Potęga koronki

Słońce za oknem sprzyja odsłanianiu kolejnych warstw garderoby. To okres, w którym koronkowa bielizna może być subtelnie uwidoczniona w codziennym stroju. Warto zatem zapoznać się z ciekawą historią koronki! Michał Hankus w rozmowie z Natalią Jeziorek z Vogue Polska opowiada o zaistnieniu koronek w modzie, ich historii i kobietach, których koronkowy styl był naśladowany.

Poniżej prezentujemy fragment, który idealnie oddaje to, czym w istocie jest koronka i jak ważną rolę odgrywa w garderobie bieliźnianej.

N.J.: Koronka daje też kobietom inny rodzaj siły – działa na męską wyobraźnię, bo jednocześnie zakrywa i odkrywa. Dziś kojarzy się erotycznie, ale nie zawsze tak było. Kiedy nabrała takiego zabarwienia?

M.H.: Na dobrą sprawę koronka funkcjonowała jako element zdobiący bieliznę od samego początku, bo już siostry Sforza pod koniec XV wieku miały w swojej garderobie tak zdobione koszule czy elementy tzw. sukni spodnich. Oczywiście była to bielizna, która ze współczesną nie ma nic wspólnego – to, co uznawano za bieliznę dziś potraktowanoby jako element np. ubioru letniego. Wówczas były to części garderoby nie pokazywane osobom postronnym, ukryte pod odzieniem wierzchnim.

Również w późniejszym okresie tzw. pantalony czy gorsety były zdobione koronkami. Nie pokazywano ich nikomu, poza małżonkiem. Były to często rzeczy kosztowne, bogato zdobione i widoczne tylko dla wybranych, przez co nabierały tajemniczości i erotycznego zabarwienia. Sama świadomość ceny niektórych elementów bielizny poprawiała samopoczucie.

Jako element zmysłowy koronka pojawiała się w sukniach z lat 20-tych minionego stulecia, w okresie emancypacji kobiet i rewolucji w sposobie ich ubierania się. Noszono wówczas bardzo odważne suknie wieczorowe, nieraz w całości wykonane z koronki, które miały w sobie ogromny ładunek zmysłowy. Trzeba jednak podkreślić, iż nie było w nich wulgarności, a specyfika koronki – fakt, że zasłania i odsłania zarazem, pobudzała wyobraźnię.

N.J.: Jednocześnie koronki symbolizują niewinność – pojawiają się w ubrankach dziecięcych, są popularne wśród panien młodych… Skąd bierze się ich dwoista natura?

M.H.: Być może z tego, że koronka jako przedmiot jest bardzo delikatna. W języku włoskim istnieje kilka określeń na koronkę, jednym z nich jest punto d’ aria, czyli „punkt w powietrzu”. Mamy zatem do czynienia z czymś, co jest materialne, a zarazem kojarzy się z powietrzem, mgłą; to coś co zasłania, ale też sporo odsłania. Na tym polega magia tego rzemiosła, że w zależności od sytuacji i od kontekstu wyroby koronkowe mogą zmieniać charakter – kojarzyć się z niewinnością, czystością, ale jednocześnie mieć silny ładunek zmysłowy.

Żródło: https://www.vogue.pl/a/skad-wziely-sie-koronki

Back to site top