„Tak napisano” #7 Kolory w świecie bielizny

Przez długi czas kobieca bielizna była biała, jako symbol niewinności, czystości i moralności. Jasne kolory kojarzyły się z prostytutkami, za wyjątkiem pończoch w delikatnym kolorze różu i błękitu, oraz patriotycznych kolorów noszonych podczas Rewolucji Francuskiej. W XIX wieku eleganckie kobiety nakładały tylko szare lub czarne pończochy. (…)

Jasne kolory i ozdoby były zarezerwowane dla pokazów i kurtyzan. Aczkolwiek, czarne pończochy noszone przez francuskie tancerki kankana z obrazów Henri de Toulouse Lautrec, wnosiły nieco erotyzmu i były aprobowane przez tancerki kabaretowe, prostytutki i niektóre eleganckie panie. Obłudnie pruderyjne społeczeństwo XIX wieku preferowało białą bielizną, zwłaszcza w Anglii, podczas epoki wiktoriańskiej. Oprócz halek i reform, dobrze było posiadać czarny lub biały gorset, nigdy w kolorach uważanych za nader luksusowe.

Jednakże, w drugiej połowie XIX wieku, kobiety odważały się zakładać halki i reformy w żółtym czy czerwonym kolorze. Ten kolor nie pojawiał się w damskiej garderobie bieliźnianej aż do początku XX wieku. Tkanina, zdobienia i kolory zmieniają się już z każdym sezonem.

Między rokiem 1910 a 1920, różowy i błękitny stawały się coraz bardziej popularne. W 1917 roku, w Vouge pojawiły się satynowo-niebieskie gorsety. (…)

W latach 20. i 30. XX wieku, paleta kolorów bielizny była bardziej różnorodna – było więcej różu, żółci, fioletu i zieleni – czasem dekorowana kremowymi wstążkami. Wieczorami kobiety zdobywały się na odwagę, by założyć prześwitującą czerń. Eleganckie panie w szczególności lubiły czarny, włoski jedwab, udekorowany kremowymi lub beżowymi wstążkami. W latach 30. XX wieku cielisty, kolor kości słoniowej, bladoniebieski czy bladozielony stały się popularnymi kolorami bielizny, również nocnej. Ciemne kolory, takie jak czerwony, bordowy czy czarny swą popularność zyskały pod koniec dekady.

W latach 50. ubiegłego wieku, czarny i biały raz jeszcze stały się najczęstszym wyborem, zwłaszcza dla pasów wyszczuplających zrobionych z czarnej lub białej koronki, wyszywanymi pastelowymi nićmi. Tył był bielszy od białego, całkowicie obszyty koronką, haftem i wstążkami. Jednakże, nowe kolory również się pojawiały. Był to odcień kawy, turkusowy, herbaciano-różany, koralowy, brzoskwiniowy i delikatnie wzorzysty – w kwiatki lub paski.

Bielizna z lat 60. była zdominowana przez kolor. „Młodzieżowa” moda odznaczała się kolorową bielizną. Jednolite, pastelowe odcienie zostały zastąpione przez jasne, a nawet jaskrawe, psychodeliczne kolory i wszechobecne wzory. Majtki były kwieciste, w kropki lub paski w kolorze fuksji, pomarańczy, turkusu i zieleni. Z drugiej strony, w latach 70., wzory przestały być modne w garderobie bieliźnianej, ale zaczęły pojawiać się w codziennych i nocnych strojach. Było mnóstwo pasiastych pidżam oraz kwiecistych koszul nocnych. Biustonosze, matki i rajstopy charakteryzowały się jednolitym, śmiałym kolorem, jak: morelowy, oliwkowy, kawowy, turkusowy czy fuksja.

Stopniowo, cielisty i jego odcienie stały się popularnymi kolorami bielizny. Ten fakt łączy się z nową koncepcją bielizny, rozumianą jako „druga skóra”, oraz z potrzebą, by była tak dyskretna, jak to tylko możliwe.

Źródło: “The Story of Lingerie” – Muriel Barbier, Shazia Boucher, str. 77. Tłum.: by boudoir.pl

Back to site top